
Bóg nie ma imienia. Czy nazwiemy go Allah w arabskim, lub Jahwe, czy raczej JWHW, jak podają skrypty w starym hebrajskim, podobnie jak arabski nie uwzględniającym samogłosek, zawsze jest to opis, zawierający Istotę, nie imię.
Arabowie oraz Hebrajczycy żyją obok siebie, czerpią z siebie nawzajem, wpływają na siebie. Mają jednego Boga, wspólne korzenie i lata przeszłości sąsiadowania ze sobą. I razem są bohaterami jednego z najbardziej skomplikowanych konfliktów w dziejach ludzkości.
Film „Miral” poświęcony został wszystkim tym, którzy, pomimo, iż znajdują się po przeciwnych stronach, nadal wierzą w możliwość pokoju.
Powstało państwo Izrael
W izraelsko -palestyńskim konflikcie trudno sympatyzować z którąkolwiek ze stron. Bo z którą? Z Hebrajczykami, którzy przyjechali w latach 40tych na pustynię, wytyczając granice swojego wyczekiwanego przez wieki państwa? Czy z ówczesnymi mieszkańcami tych ziem, Arabami, którzy zgodnie z tradycjami Beduinów żyli ze swoich stad i myli włosy wielbłądzim moczem? Ci Arabowie jak jest w ich naturze i obyczaju witali ich serdecznie i gościli w namiotach. Hebrajczycy zabierali im ziemię, tradycję, sposób życia.
Ale z drugiej strony – jak w 1948r., po holokauście, można było znaleźć miejsce na takie sentymenty? Czy kogokolwiek dziwi, że nacja prześladowana w Europie, z zasady uznawana za gorszą też chciała gdzieś wreszcie czuć się u siebie?
Jacek Kaczmarski, w poruszającej piosence „Opowieść pewnego emigranta”, śpiewał:
„Nie bój się, nie zabraknie, to krajowa czysta
Ja, widzisz, przed wojną , byłem komunista
Bo ja chciałem być kimś, bo ja byłem Żyd,
A jak Żyd nie był kimś to ten Żyd był nikt.
(…)
Gomułka nam powiedział: Polska dla Polaków,
Nie dla przybłędów pospolita Rzecz,
Wiesław jak faraon popędził nas precz,
I szli profesorowie, uczeni, pisarze
Pracownicy urzędu, szli i dziennikarze”.
Pozwolę sobie stwierdzić, że była to sprawa beznadziejna. I bogowie jedni wiedzą, co dzieje się z tożsamością narodową tych ludzi…
„I pod Ścianę Płaczu iść mi było wstyd.
Czy ja komunista, Polak, czy Żyd?”
Co to w ogóle znaczy : Żyd? Judaista, czyli ten kto wyznaje judaizm? Hebrajczyk, czyli potomek biblijnego narodu Izraela, mówiący po hebrajsku? Europejski potomek judaistów, mówiący w jidysz? Izraelczyk, czyli osoba z obywatelstwem współczesnego państwa Izrael? Semita? Europejczyk?
Tyle ile pytań, tyle odpowiedzi. Żydzi to najbardziej skomplikowany i kolorowy naród świata. Wymykają się kanonowym kategoriom religijnym i kulturowym. Jedno jest pewne – po drugiej wojnie światowej stworzenie państwa Izrael było koniecznością. Jednak w jego podstawach zawarta jest nieuchronność konfliktu.
„Miral”. Intro
Film „Miral” skupia się właśnie na tym konflikcie. Jest on kreacją po części autobiograficzną, opartą na motywach powieści Ruli Jebreal, która jest także autorką scenariusza. Ukazuje państwo Izrael, od momentu jego powstania w 1948r. do roku 1994r. Mimo, iż reżyser, Julian Schnabel posiada pochodzenie żydowskie, „Miral” ukazuje konflikt palestyńsko-izraelski z perspektywy arabskiej.
Pozwolę więc sobie opowiedzieć historię, przedstawioną przez ów film. Jest to przede wszystkim historia kobiet.
Hind
Grana przez Hiam Abbass Palestynka Hind Husseini jest jedną z głównym bohaterek „Miral”. Hind jest postacią historyczną, sławną ze względu na swoją pracę społeczną na rzecz poprawy życia arabskich kobiet. W latach 30’ tych Hind była członkinią Women's Solidarity Society, a w 40’ tych współzałożycielką i koordynatorką Arab Women’s Union.
W „Miral” poznajemy Hind w momencie, gdy w pobliżu Holy Sepulcher Church, w drodze do domu spotyka 55 arabskich dzieci, osieroconych po masakrze Deir Yassin, urządzonej przez syjonistyczną organizację paramilitarną Irgun. Ponieważ zostały one pozbawione rodzin i schronienia Hind otacza je wszystkie opieką. Taki jest początek Dar al-Tifl al-Arabi, Domu Arabskich Dzieci, sierocińca i szkoły, które, po kilku przeprowadzkach, założyła w posiadłości swego dziadka, gdzie sama urodziła się w 1914 roku. Hind utrzymywała swój ośrodek dzięki pomocy materialnej z całego świata. O jej dobroci i dojrzałości, świadczy, iż zaakceptowała w swojej szkole dwie Hebrajki, które nie zostały przyjęte w żadnej innej placówce. Z pierwotnej liczy 55 liczebność Domu szybko wzrosła do 2 tysięcy.
W 1967r. Hind przekształciła Dom na szkołę wyłącznie dla dziewcząt, z wyłączeniem koedukacyjnych klas przedszkolnymi oraz grup dzieci z innych miast do lat 6. W 1995r. liczba studentek zaczęła maleć ze względu na zmiany polityczne. W 2008r. w Dar pozostało jedynie 35 uczniów.
Hind Al-Husseini zmarła 13 września 1994r.
W filmie widzimy życie i przesłanie Hind oczami tytułowej Miral. Widzimy jak pomimo bycia patriotką, Hind zdecydowanie odżegnuje się od spraw polityki, powodowana wiarą, iż jedynym sposobem na polepszenie życia Palestyńczyków jest działanie legalne, zwłaszcza edukacja.
Wbrew kontrowersjom, otaczającym taką postawę, wiele przemawia za jej racjami. Sugestywna jest zwłaszcza scena, w której Hind wzywa na rozmowę do siebie jedną ze swoich podopiecznych, dla której ojciec zaaranżował małżeństwo z dużo starszym kuzynem z Egiptu. Dziewczyna na pierwsze pytanie Hind:
„Czy chcesz wyjść za niego za mąż i wyjechać do Egiptu ?”,
nie odpowiada, co obecny przy tej rozmowie jej ojciec kwituje:
„Oczywiście, że chce, jest tylko nieśmiała”.
Trik. Być może nieumyślny.
Jedna z członkiń arabskiej rodziny królewskiej Al Saud’ów poprzez powieść Jean Sasson pt. „Księżniczka” opisuje niemal identyczne zdarzenie, którego była świadkiem. Sułtana ( pod takim pseudonimem występuje w książce owa księżniczka ) wyjaśnia, iż wg legendy prorok Mohamed zadał podobne pytanie swojej córce Fatimie, gdy chciał wydać ją za mąż. Fatima nie odpowiedziała, co prorok uznał za wyrażenie zgody, milczenie biorąc za nieśmiałość. Według Sułtany stało się to precedensem do interpretowania braku odpowiedzi za przyzwolenie.
W „Miral” obecność Hind dodaje jednak odwagi dziewczynie, która na pytanie zadane po raz drugi ze znacznie większą śmiałością odpowiada, że nie chce. Hind więc nie wyraża zgody na jej wyjazd, i niedoszła narzeczona zostaje w Dar.
Nadia
Przemawia do wyobraźni historia Nadii, matki Miral. Nadia, wychowywana w biednej rodzinie, opuszcza dom, po kolejnym gwałcie, jakiego dopuszcza się na niej ojczym. Stara się zacząć nowe życie, jednak trafia do więzienia po ataku na inną kobietę w autobusie. W więzieniu okazuje się, że jest w ciąży. Przyjaciółka, jaką poznaje w celi jednak prosi swego brata, by zajął się Nadią, po jej wyjściu na wolność. Tak też się dzieje, i Nadia po raz pierwszy rzeczywiście ma szansę na nowe życie i szczęście u boku dobrego człowieka.
Interesujące jest to, iż wrogiem Nadii w tej historii nie jest Izrael, czy Żydzi. Jej wrogiem jest jej własna rodzina, Arabowie - ojczym, który ją wykorzystuje, matka, która nie ma odwagi jej bronić, oraz przede wszystkim bieda, z której sama nie ma możliwości się wyrwać. W tej sytuacji trzyma ją brak perspektyw, brak kobiecego wzorca, przykładu odwagi, oraz brak jakiejkolwiek szansy na zmianę na lepsze, poza małżeństwem.
Jej przykład jest poruszającym obrazem tego, na co może skazać człowieka nędza. Mimo, iż jej małżeństwo wydaje się być szczęśliwe, Nadia nie potrafi wyrwać się z rozpaczy, której nie może uleczyć nawet miłość męża i dziecko.
Dlatego po jej śmierci Jamal decyduje się oddać ich córkę Hind, by dać jej szansę na coś więcej, wychowanie i wykształcenie, które pozwoli jej samej kształtować swój los i swoje szczęście.
Jamal
Jamal jest jednym z niewielu męskich postaci opowieści Miral. Przypomina Hind, której jest przyjacielem, spokojny, cierpliwy, z miłością wychowuje cudze dziecko i stara się uchronić żonę przed sobą samą, mimo jej zdrad.
Podobnie jak dla Hind idea walki z bronią w ręku jest mu obca. On także nie widzi sensu w Intifadzie, pocieszenia szuka w islamie, co zarzuca mu butna, dorastająca Miral.
Miral
Słodka i twarda zarazem, jest obrazem młodzieńczego buntu, nadziei i odwagi. Choć chciałoby się czasami powiedzieć – lekkomyślności i brawury.
Żyjąc przez całe życie w złotej klatce opieki najpierw ojca, potem Hind, zostaje nagle postawiona w obliczu rzeczywistego świata Izraela, z jego niegasnącym konfliktem hebrajsko-arabskim, i pierwsza Intifadą. Jak wszyscy młodzi rewolucjoniści, jest oburzona otaczającą ją niesprawiedliwością, żąda od Hind działania, i sama zaczyna angażować się w palestyński ruch wyzwoleńczy. Zakochuje się w idei wyzwolenia, i w koledze z obozu dla uchodźców, Hani’m. Stawia ją to w konflikcie z ojcem, oraz Hind.
Moralna dysputa między Hind a Miral przybiera formy metafory nigdy się nie starzejącego się dyskursu między rewolucjonizmem a reformizmem – walkę między powolnymi, statecznymi zmianami w świetle prawa a gorączkowym, szybkim działaniem, czasami przybierającym formę terroryzmu. Terroryzm towarzyszy każdej, absolutnie każdej rewolucji. Posłużę się chociażby dość oklepanym przykładem bolszewizmu – Lenin zwykł powtarzać za Nieczajewem : „Rewolucja uświęca truciznę,nóż i stryczek” , sam zaś wypowiadał się wielokrotnie, na temat, iż : „ Człowiek niezastąpiony nie cofnie się przed niczym” , „Wodzowi wolno wszystko” . Owe leninowskie lekcje z dużym talentem wcielał w życie Stalin. To jednak inna część świata i inny rozdział jego historii.
Miral, jak większość młodych rewolucjonistów jest ujmująca, szczera, i niewinna w, oraz pomimo, swoich przekonań. Reprezentuje sobą ów romantyczny idealizm, który dobrze znamy z naszej polskiej historii, wiarę, że jednostka może i powinna kijem zawracać rzekę.
Ludzie jak ona jednak pchają świat do przodu. Ludzie jak Hind i Jamal podtrzymują świat i pomagają mu podnosić się z upadku.
Lisa
Patriotyzm Miral zostaje poddany próbie, gdy zostaje ona aresztowana i w więzieniu poddana chłoście w celu wymuszenia zeznań. Mimo, iż nie załamuje się i nie wydaje nikogo, doświadczenie to jest dla niej bardzo ciężkie. Ojciec wysyła ją do ciotki, do Hajfy, by odpoczęła.
Nieoczekiwanie spotyka tam Hebrajkę Lisę, dziewczynę swojego kuzyna Sameera. Jej początkowe oburzenie i ślepe odrzucenie Lisy łagodnieje, gdy wbrew sobie poznaje ją bliżej. Podczas gdy obie dziewczyny prawie się zaprzyjaźniają, poglądy Miral ewoluują skutkiem czego zaczyna ona rozumieć i doceniać postawę swego ojca i Hind. Miłość Sameera i Lisy wzbudza w niej wiarę, że dialog i porozumienie są możliwe.
Krytyka
Film kończy się w dziejowym momencie podpisania Porozumienia z Oslo w 1992r. oraz śmiercią Hind Hussein dwa lata później. Mimo, iż cała opowieść utrzymana jest w nastroju narastającej burzy, potęgowanym rzewną, skrzypcową muzyką Oliviera Daviauda, atmosfera oczyszcza się i uspokaja wraz z rozwojem duchowym głównej bohaterki.
Historia urywa się w tym momencie uspokojenia i nadziei na długo wyczekiwane, lepsze jutro.
„Miral”, dość zaskakująco dla mnie, zebrał spora negatywną krytykę, a to ze względu na rzekome upraszczanie lekcji historycznych. Między wierszami można też zauważyć pewną niechęć do Schnabla, za ową subtelną sympatię, jaką obdarza posłannictwo Hind Husseini oraz stonowanie przesłania samej Miral.
Cóż. Być może film istotnie zawiera uproszczenia, jest to jednak charakterystyczne dla każdej kreacji, która zahacza o politykę. Dzieło Schnabla zaś zahacza o bardzo delikatny temat, do którego powinno się podchodzić z ostrożnością należną jajku Faberge. Ostrożność taka nie zawsze jest możliwa. Konflikt palestyńsko-izraelski jest trudny do interpretacji, dlatego też, miast określać się jako za lub przeciw zamierzam podać kilka historycznych faktów.
Masakra Deir Yassin
Miała miejsce 9 kwietnia 1948r. w arabskiej wiosce Deir Yassin, którą zaatakowały syjonistyczne grupy paramilitarne Lehi Zionist oraz Irgun, podczas trwania izraelsko-palestyńskiej wojny domowej, poprzedzającej zrzeczenie się przez Wielką Brytanię zwierzchnictwa nad Palestyną. Deir Yassin zamieszkiwało około 600 ludzi. Z tej liczby 107 zostało zabitych, w tym kobiety i dzieci. Tych, którzy ocaleli, przeprowadzono przez Zachodnia Jerozolimę w paradzie, jaką zorganizowały bojówki. Niektórych schwytano i uwięziono.
Haganah, główna izraelicka organizacja paramilitarna potępiła ów akt przemocy razem z dwoma okolicznymi rabinami. JAFI, rząd żydowski na obczyźnie, powstały przed oficjalnym utworzeniem państwa Izrael wysłał królowi Jordanii list z przeprosinami, został on jednak odrzucony. Wydarzenie to miało ogromne konsekwencje – wzbudziło przerażenie wśród ludności arabskiej, która rozpoczęła exodus w obliczu zbliżających się żydowskich sił zbrojnych. Było ponadto wykorzystywane jako swoista karta przetargowa, by oczerniać ludność żydowską a także przyczyniło się pośrednio do zaatakowania państwa Izrael przez zjednoczone siły arabskie pięć tygodni później.
Masakra Sabra i Shatila
Miała miejsce w 1982r. w Libanie podczas wojny izraelsko- arabskiej w obozach dla uchodźców w miejscowościach Sabra i Shatile, niedaleko Bejrutu.
Masakry dokonali arabscy falangiści wiary chrześcijańskiej, podczas gdy armia Izraela otoczyła obozy. Jako jej inicjatorów wymienia się Elie Hobeika, głównodowodzącego libańskimi siłami, które wkroczyły do miast, oraz Ariela Sharona.
Masakra Sabry i Shatili jest jednym z najczęściej wymienianych aktów przemocy izraelskiej na Arabach w państwach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.
Izrael
Daleka jestem od opowiadania się po jakiejkolwiek ze stron. Chciałabym tylko zwrócić uwagę na fakt, iż przy całym okrucieństwie Deir Yassin oraz Sabry i Shatili, w zajściach w Libanie brali udział przede wszystkim Arabowie. Siły izraelskie stały sobie w oddaleniu, na podobieństwo wojsk Stalina w 1944r., stojącym pod Warszawą w stoickim oczekiwaniu, aż hitlerowcy wykończą powstańców.
Edward Radziński powiedziałby: „ironia historii”. I miałby rację.
Oddając sprawiedliwość i słuszność racjom arabskim, dla pełniejszego zilustrowania istoty konfliktu izraelsko-palestyńskiego pragnę zwrócić jeszcze uwagę na okoliczności stworzenia państwa Izrael w 1948 roku. Są to okoliczności godne najwyższej uwagi.
29 listopada 1947r., po wyrażeniu przez Wielka Brytanię pragnienia zrzeczenia się mandatu Palestyny, młode ONZ rezolucją nr 181 ukuło plan podziału Palestyny na dwa równorzędne państwa-stany – żydowskie i arabskie. Jerozolima miała być wolnym miastem - corpus separatum - pod egidą ONZ.
Strona żydowska zaakceptowała plan, jednak arabska go odrzuciła. 1 grudnia 1947r. arabskie bandy rozpoczęły atak na żydowskie pozycje. 14 maja 1948r. zostało proklamowane państwo Izrael, dzień przed wygaśnięciem mandatu brytyjskiego. 15 maja, cztery państwa arabskie – Egipt, Syria, Irak i Liban - rozpoczęły pierwszą wojnę przeciw Izraelowi. Arabia Saudyjska przysłała posiłki do walki pod dowództwem Egiptu, podczas gdy Jemen wyraził poparcie. Wojna zakończyła się po roku ustanowieniem tzw. Zielonej Linii.
Niesprawiedliwością byłoby stwierdzenie, że Arabowie sami są sobie winni, jednak pytanie dlaczego nie wyrazili zgody na całkiem sensowną propozycję ONZ, wisi w powietrzu.
Izrael musiał powstać. Natomiast seria postępujących za sobą wojen izraelsko-arabskich zmierza do punktu wyjścia – stworzenia takiego układu i państwa, który gwarantowałby obu nacjom spokój.
Którędy droga?
Wydaje mi się, iż powinnam zakończyć ten artykuł jakiś inteligentnym podsumowaniem. Nie wiem jednak, co powiedzieć. Chyba tylko to, że ja osobiście sympatyzuję i zgadzam się z Hind – uważam, że kluczem do osiągnięcia może nie tyle pokoju, co spokoju i porządku, jakieś zasady koegzystowania tych dwóch narodów jest edukacja. Jako droga do wyjścia z ubóstwa, a więc wyjścia z sytuacji zależności, jako droga do empatii, otwarcia oczu na racje drugiej strony, tolerancji i umiarkowania – i wolności.
E. Radziński, „Stalin”, Wydawnictwo Magnum, Warszawa 2003, tłum. I. Lewandowska, M. Jagiełło, str. 66
Ibidem, 69
Ibidem, 109
Podtytuł inspirowany tytułem książki Iaian’a Pears’a „Którędy Droga?”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Wydanie I, Poznań 2000, tłum. K. Petecka –Jurek, tytuł oryginału: „An instancje of the fingerpost”
Anna Koroniak
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...
25/09/2011 09:02
Świetny artykuł. Gratulacje!