
Patologia to chyba najczęstszy powód bezdomności. Rodzice piją , rządzi nicość i swawola. I nie zawsze tak naprawdę alkoholizm jest powodem takiego życia. Dziś o prace naprawdę nie jest łatwo.
W momencie , kiedy traci się miejsce zatrudnienia cały świat przewraca się do góry nogami . I wydaje się , że najprościej wyśmiać , krytykować. Obrażać i dręczyć\ zupełnie nie uzasadnionymi wyzwiskami. Tak nie wiele kosztuje kilka minut rozmowy, oddania , skupienia. Ludzie bezdomni bardzo potrzebują wsparcia, rozmowy z kimś, kto nas wysłucha, postara się zrozumieć . Niektóre historie takich ludzi są nadzwyczajnie wzruszające.
Gdzie ja mam mieszkać ?
Pytanie ,które na pozór wydaje się dziwne. Jednak dla niektórych całkiem normalne .Istnieje wiele instytucji, których głównym celem jest pomoc taki m ludziom i walka z bezdomnością. Darmowe posiłki , wigilie, schroniska, noclegownie. To wszystko ma wspierać i pomagać takim ludziom. Czasami słyszę słowa, że ludzka bieda nie zna granic. My ślę, że jest to prawda. Taka rzeczywistość, od kto rej każdy z ans chciałby być jak najdalej. Lotniska ,dworzec PKP, piwnice, miejskie kościoły i ulice. I znasz odpowiedz? Gdzie chciałbyś zamieszkać?
Moje miasto - „ŚMIETNIK „
Nie raz człowiek czyta i serce się kraje .Życie to nie bajka – taka moja maksyma. I zdaje się , że wcale nie nastąpiona pomyłka. Pewnego dnia szłam wynieść śmieci, a tam jakieś człowiek. Ubrany na zielono, 50 letni mężczyzna. Tak przynajmniej oceniłam. Uciekłam najszybciej jak można było. Wystraszyłam się jak nigdy w życiu. Jak zbierają puszki , widziałam nie raz, nawet można się przyzwyczaić. A przecież mogłam pomóc. Spytać czy czegoś nie potrzeba. Czego tak naprawdę się bałam? Czy zrobi mi krzywdę? Jednak chyba dobrze wiem, ze ten człowiek tak naprawdę potrzebuje wszystkiego .
CZY ALKOHOL JEST WINNY ?
Wydaje się nam , że człowiek, który naużywa alkoholu jest winny wszystkiemu, co go spotyka. Najprościej jest karać kogoś za jego błędy tak ciężko jest czasami usiąść na chwilę , wysłuchać , chociażby spróbować zrozumieć. Nie wiem , jak to możliwe, tak po prostu zatracić się w świecie wina i wódki. Nie widzieć poza tym nikogo i niczego. Otwierając oczy , ale dopiero wtedy, kiedy jest już zdecydowanie za późno. Już nie masz nic. Brakuje lóżka i schronienia. Czy można sięgnąć po jeszcze większe dno? Czy można?
Emilia Rogacka
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...