
Kim Lady Gaga jest, niemal każdy wie. O jej ekscentrycznym stylu powiedziano już wiele. Przymiotniki „skandalizująca”, „niesamowita”, „zwariowana” czy „wyzwolona” odmieniono przez wszystkie przypadki. Każdy strój obfotografowano i przedyskutowano na łamach plotkarskich gazet i internetowych serwisów. Każde jej pojawienie się czy występ wzbudzało zainteresowanie i sensację.
Dlaczego jednak tak jest? Dobrym wytłumaczeniem jest oczywiście nasza ludzka ciekawość. Z jakiegoś powodu przeglądamy Pudelka, czytamy Galę, obserwujemy dokładnie, co sławni jedzą, co robią, jak się ubierają, jakie samochody prowadzą. Jakbyśmy szukali potwierdzenia, że też są ludźmi, więc zdarzają im się zrobić plamę na spodniach albo wypić o jedno Martini za dużo na przyjęciu.
Wielu celebrytów protestuje przeciwko takiemu śledzeniu ich życia, ale Lady Gaga oczekiwała tego i przystosowała się do tej presji doskonale. Właściwie nie wychodzi z domu bez szpilek, makijażu i szalonego stroju, na końcu języka ma zawsze jakieś okrągłe zdanie, nic nie wydaje się jej wzruszać. Daleko jej do Britney Spears okładającej ludzi parasolkami na ulicy.
Innym powodem popularności Lady Gagi może być właśnie jej nieskrępowany ekscentryzm. Wydaje się, że nie ma dla niej świętości i że w każdej chwili może zrobić, co zechce. To nie jest prawda, bo w pewnym sensie ogranicza ją jej własny wizerunek, ale dla zwykłych, skrępowanych konwenansami zjadaczy chleba taka wolność to zakazany owoc. Kto, chociażby, pokusiłby się o przyjście na galę muzycznych nagród MTV w sukience i butach zrobionych z mięsa?
Gwiazda Lady Gagi jak na razie nie gaśnie. Wręcz przeciwnie – rozświetla celebrycki nieboskłon i przyćmiewa inne, bardziej przeciętne pop gwiazdy.
Anna Dąbkowska
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...