
„Siedzę i siedzę, myślę i myślę czego naprawdę mi brak…” .W tej chwili na pewno natchnienia, które jak ktoś mądry powiedział przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. A szkoda bo ja potrzebuję go właśnie w tej chwili po to aby zmierzyć się z tematem jak rzeka- felieton. Ciężko pisać coś, co mam w temacie. No właśnie, już w samym wyjaśnieniu się pogmatwałam.
Dobrze, więc ustalmy, czym jest felieton. Czyli to, co właśnie drogi czytelniku masz przed oczami i to o czym pisze w sposób raczej nieudolny!
Z definicji jest krótkim utworem publicystycznym komentującym aktualne wydarzenia w sposób niezwykle lekki, dowcipny i błyskotliwy. Bo z drugiej strony w jaki inny sposób można by było komentować np. zachowanie najsłynniejszej „medialnej świni” Dody . Właśnie! Nie da się inaczej niż z ogromnym dystansem do świata i do ludzi .
Poza tym felieton powinien być napisany dla rozrywki czytelnika. Autor, czyli w tym wypadku „ja” powinnam bawić się słowem, a swym tekstem „wdzierać” się w Twoją świadomość. Mocne słowa, ciekawe czy może to powiedzieć o swoich tekstach Beata Tyszkiewicz pisząca do „Tele Tygodnia” . I teraz w żadnym wypadku nie chciałam ośmieszyć tej pełnej wdzięku artystki, chciałam tylko wywołać pewne kontrowersje. Dlaczego? Ponieważ czym bardziej kontrowersyjny felieton tym większe szanse na jego sukces. Zapewne Kuba Wojewódzki doskonale by wiedział o czym mówię. O nim nikt nie powie „niejaki pan Kuba Wojewódzki”. Czy należy on do rasowych felietonistów, którzy bacznie obserwują świat, widząc to czego inni nie dostrzegają? Odpowiedź zostawiam Tobie drogi czytelniku, to tak w ramach rozrywki.
Autor felietonu powinien stworzyć taki tekst, aby zainteresował odbiorcę na dłużej niż 5 minut. Jeśli nie znudziłam Cię swoim felietonem i szczęśliwie wspólnie dobrnęliśmy do końca to chyba dobry znak, prawda ?
Edyta Marciniak
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...