
Trudno sobie wyobrazić, że jedna z najważniejszych współczesnych brytyjskich pisarek miała w dzieciństwie w domu tylko sześć książek, w tym Biblię i komentarz do Starego i Nowego Testamentu, jednak tak było.
Jeanette Winterson, urodzona w 1959 roku w Manchesterze, została adoptowana przez pochodzących z klasy pracującej i bardzo religijnych zielonoświątkowców. Nie zachęcano jej do nauki, a jej rodzina miała nadzieję, że zostanie misjonarką. Jeanette oprócz Biblii odkryła jednak kopię legend arturiańskich w opracowaniu sir Thomasa Malory’ego i czytała ją po kryjomu, skąd być może wzięło się jej zamiłowanie do snucia opowieści.
W wieku szesnastu lat opuściła dom, bo zakochała się w innej kobiecie. Od tamtego czasu nie ukrywa swojej orientacji seksualnej, ale twierdzi, że jej powieści to nie powieści lesbijskie albo dla lesbijek, tylko dla wszystkich. Jej pierwsza książka, Nie tylko pomarańcze, opowiadała o losach dziewczyny wychowanej przez zielonoświątkowców i odkrywającej moc wiary oraz miłości – miłości kobiety do kobiety. Uznaje się jednak, że nie jest w całości autobiograficzna. Za tę powieść Winterson otrzymała nagrodę Whitbread, a w 1990 szansę na jej sfilmowanie. Adaptacja zasłużyła na nagrodę BAFTA.
W swoich kolejnych powieściach (m.in. Płeć wiśni, Zapisane na ciele, Podtrzymywanie światła) poruszała tematykę granic cielesności i wyobraźni, różnic płci oraz orientacji seksualnych i otrzymała za nie wiele nagród. W 2006 roku uhonorowano ją Orderem Imperium Brytyjskiego za zasługi na polu literatury pięknej. Oprócz prozy Winterson zajmuje się także poezją i dziennikarstwem, a jej pisarstwo cechuje niezwykły, płynny, zmysłowy styl, który przemawia prosto do czytelniczki – bądź czytelnika.
Anna Dąbkowska
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...