
Od klasycznych szpilek po zjawiskowe koturny – jednym zdaniem można określić kolekcję Pre Fall 2011 Jimmiego Choo. Klasyczność butów objawia się zwłaszcza w ich kształcie. Subtelne czółenka, lekko spiczaste, na cieniutkich szpilkach, nieozdobione żadnymi dodatkowymi elementami.
Brak kokard, kwiatów, szlachetnych kamieni. Pomimo tego buty nie wyglądają ubogo. Dba o to ich faktura – jak zawsze u Jimmy’ego Choo dwubarwna skóra węża ale również imitacja koronki. Także kolorystyka wszystkich butów nie sięga po te najjaskrawsze. Można spotkać szpilki w kolorze liliowym, ale przede wszystkim są to takie barwy, jak beże, perłowa biel, klasyczna czerń i czerwień. Dla lubiących więcej przepychu są też buty w kolorach złota i srebra, odbijające światło.
Oczywiście wysoki klasyczny obcas to podstawa każdej kolekcji Jimmy’ego Choo. Ale o fankach platform także nie zapomniano. Niektóre na pierwszy rzut oka przypominają chodaki, ale połączenie drewna z brokatowym materiałem łagodzi wysokość buta i dodaje ogromnej elegancji. Dla miłośników niskich butów dostępne są przepiękne sandały, z wysoko oplatającymi nogę zapięciami. Podobnie jak platformy, jedyną ozdobą zastosowaną w tej kolekcji w sandałach są metalowe ćwieki.
Sandałki na obcasach są kwintesencją subtelności i klasyki. Cieniutkie paseczki, wąskie zapięcia, oplatają stopy, a dodatkowo cieliste kolory sprawiają, że but nie jest na pierwszym miejscu, natomiast staje się lekko migocącą delikatną ozdobą kobiety.
Jak zwykle kolekcja Jimmy’ego Choo zachwyca elegancją i klasyką. Natomiast nie wystraszy ceniących sobie wygodę i bardziej sportowy styl. Delikatna gama kolorów pasuje do każdego zestawu ubrań.
Sylwia J. Sztukowska
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Coraz powszechniejsza staje się obecność mężczyzny przy poro...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...