Formularz szukania

Tytuł Strony


Navigation



KulturaMuzyka

MAJA OLENDEREK ENSEMBLE | 13.06.2011

MAJA OLENDEREK ENSEMBLE

By napisać parę słów o tym zespole, potrzebowałam specialnego podkładu muzycznego. Dlatego do czytania artykułu polecam, ten sam utwór, który towarzyszył mi w pisaniu. Będący ową inspiracją kawałek Alice, znajdziecie na myspace zespołu.


‘Chociaż, nieskromnie, wiele utworów uważam za dobre, szczególnie przywiązana jestem do Alice. Tekst do tego numeru powstawał bardzo długo, etapami. Z muzyką często jest u mnie łatwiej, szybciej. Tak było i tym razem - melodia powstała chyba w niecałe pół godziny, sama do mnie przyszła, ratując mnie od mozolnego procesu skladania nuty po nucie, jak też czasem bywa. Ot po prostu. Pojawiła się i to od razu w takiej 'mojej' jakości. To po prostu najbardziej 'moja' piosenka.’. Wokalistka zespołu Maja Olenderek, swoimi słowami powinna tym bardziej zachęcić do wspominanego na wstępie utworu. Wyrazi on, chociażby o samej wokalistce więcej, niż ja bym mogła w tym momencie słowami.


Maja Olenderek – śpiew, teksty, kompozycje. Adam Świtała – gitara, kompozycje. Marta

Nicewicz – wiolanczela. Wiktor Stokowski – klawisze. Marta Karczmarczyk – instrumenty perskusyjne oraz Kuba Bruszewski – bas. To właśnie oni, wraz z Pat i Kasią, tworzącymi chórek, składają się na owe ensemble, czyli komplet, jedność.


Jak to się wszystko zaczęło?


MAJA: Właściwie wszystkich muzyków z naszego składu znam przez Adama, którego poznałam też w dosyć dziwny sposób ale to długa historia i w sumie chyba tylko mnie zadziwia. Wyjątkiem jest chórek - z Pat i Kasią znamy się wiele wiele lat, jeszcze z podstawówki. Ale chociaż zaczynaliśmy wspólnie grać jako obcy sobie ludzie, to nie jest to zestaw osób egzystujący ze sobą tylko przy okazji i na potrzby grania. Przyjaźnimy się. Naprawdę.


Jak widzimy historia grupy jest ‘długa i szeroka’. Jednak co na to wszystko gitarzysta zespołu, któremu Maja przypisuje pewnego rodzaju zjednoczenie grupy:


ADAM: Wszystkich muzyków, których na początku zaprosiliśmy z Mają do
projektu, znam od lat - zarówno od strony muzycznej, jak i prywatnie.
Najdłużej znam chyba Kubę Bruszewskiego (bas), to niezwykle kreatywny
człowiek. Wiktora Stokowskiego (klawisze) poznałem przy okazji wspólnego
grania muzyki w spektaklu Łukasza Kosa "Starość jest piękna" dla
warszawskiego Teatru Polonia, znaleźliśmy wspólny język w zasadzie od razu.
To jest muzyk absolutnie wybitny i cieszę się, że tak często mogę z nim
grać! Martę Karczmarczyk znam także dobrych kilka lat i trudno mi teraz
wyobrazić sobie ten zespół bez niej. Instrumentarium Marty nie tylko
znakomicie pasuje do akustycznej muzyki, jaką gramy, ale także zmusza nas do
szukania niestandardowych brzmień, aranży, nie pozwala "iść na łatwiznę",
wybija z ogranych schematów.


Uważam, że relacje, pomiędzy członkami grupy są bardzo ważne dla każdej nutki. Wpływa na nie najbardziej tak zwane życie od kuchni. Jak ono wygląda w przypadku tej grupy?


MAJA: Jeśli chodzi o życie zespołu od kuchni, to czasem mam wrażenie, że
uwielbiam tę 'kuchnię' prawie tak samo jak śpiewanie. Bywa, że bawimy się razem aż za dobrze. Historii jest już kilka, wiele wymownych haseł, lawiny słowotwórczych wykwitów, albo wspomnień, zwyczajnie. Nasze wyjazdy to takie chwile, kiedy bywam beztroska, a u mnie o to nie tak łatwo. Ci co mnie znają, wiedzą.


Jak widać jakość muzyki, odbija w sobie jakość relacji ludzi. którzy ją tworzą. Jakim gatunkiem muzycznym jest Wasza muzyka?


MAJA: Nie podpisuję się pod żadnym z już istniejących, albo inaczej, pod żadnym z dotychczas nazwanych gatunków. O. Stworzę nowy gatunek!


ADAM: Zastanawiam się nad tym wyłącznie w celach marketingowych - czasem
trzeba przypiąć sobie jakąś metkę, żeby ludzie wiedzieli czego się
spodziewać... Lepiej niech inni próbują nas sklasyfikować. Dla mnie to są
przede wszystkim piosenki z tekstem. Choć muzycznie inspirujemy się freak
folkiem, hiszpańskimi tańcami barokowymi, jazzem, bluesem, dla mnie
najważniejsze jest połączenie muzyki i słów.


Tak zgraną współpracę oraz wykwintną odmienność wypadało by uwieńczyć płytą.


ADAM: Na płytę czas najwyższy, ponieważ powoli zbiera się już materiał na
drugą... Chcielibyśmy zamknąć pewien etap naszej pracy w momencie, kiedy
utwory są jeszcze w miarę świeże, póki się z nimi utożsamiamy. Dla mnie te
kilkanaście piosenek to także pewien etap w życiu.


Co na to wokalistka, czego oczekujesz od pierwszego krążka?


MAJA: Oczekuję od niego nieperfekcji. Boję się trochę, że jak wejdę do studia to będę się czepiać każdej nutki, że będę intuicyjnie dążyć do ideału. Myśle, że to mogłoby się okazać zabójcze dla klimatu krążka. Nie wiem jeszcze jak tego dokonam, ale chciałabym, żeby te nagrania miały tak spontaniczny i naturalny charakter jak wersje koncertowe. Może nie perfekcyjne ale bardzo prawdziwe, żywe.


Na moje pytania odpowiadali : Maja Olenderek i Adam Świtała.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Mam nadzieje, że dosłuchacie utowru Alice do końca. Mam nadzieję, że po lepszym poznaniu zespołu, nie tylko ja czekam niecierpliwie na ich płytę

Ewelina Wolska

Dodaj komentarz

Imię i nazwisko lub nick (pole wymagane)
Adres e-mail (nie będzie opublikowany) (pole wymagane)
Strona WWW
Zabezpieczenie antyspamowe. Wpisz w pole wynik: 3 + 8 =


Polecane

Fotografia

polecane

Przewaga fotografii analogowej

Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...

Kuchnia

polecane

Naleśniki

Naleśniki to jedno z najprostszych dań, jakie zdarzyło się c...

Ciąża

polecane

Mężczyzna przy porodzie

Coraz powszechniejsza staje się obecność mężczyzny przy poro...

Sylwetki znanych kobiet

polecane

Virginia Woolf

Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...



krótki_opis