
Modele i modelki, którzy otwarcie deklarują swoją wiarę. Wolne chwile wykorzystują na czytanie Biblii, a na te zajęte rozsądnie wybierają zlecenia. Mimo, że idą pod prąd, pokazują, że można.
Tego jeszcze nie było – świat mody daleki był od spraw wiary, chyba, że przyszło do wykorzystywania habitów czy różańców podczas pokazów i sesji ( chociażby sesja Karla Lagerfelda z Emmą Watson, na którym aktorkę wystylizowano na zakonnicę ). Teraz głośno mówi się o swoich poglądach. Wspólnota Models for Christ zrzesza modeli i modelki, fotografów, stylistów, projektantów. Założył ją Jeff Calenberg, którzy jako początkujący model w latach 80.tych postanowił rozpocząć batalię o swoje ideały, które gwałtownie starły się z ideałami świata mody. Wygrał i dzięki niemu wygrali też inni.
Członkowie wspólnoty są świadomi, iż ich droga kariery jest trudniejsza niż wielu innych kolegów i koleżanek po fachu. Powód? Rozsądne dobieranie zleceń. Nic, co prowokuje, nic, co eksponuje nagość.
Główne zadanie wspólnoty to dbałość o przestrzeganie Dziesięciorga Przykazań. Siedziby znajdują się w największych miastach świata – Nowy Jork, Paryż, Tokio i innych. Członkowie nie tylko pracują i modlą się, ale też pomagają ludziom, na przykład przy budowaniu domów w Meksyku.
Działalność organizacji jest godna pochwały, a sama jej istota godna orderu „za odwagę”.
Marlena Klepacka
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...