
Słowa znanej piosenki ostrzegają przed zaufaniem kobietom. Czy słusznie? Kłamią i kobiety i mężczyźni i robią to tak samo często. One chcą za pomocą kłamstwa sprawiać przyjemność, oni chcą polepszyć swój obraz w cudzych oczach. Kobieta bez zająknięcia skłamie, że świetnie wyglądasz, porównując cię w myślach do kloszarda. Mężczyzna będzie z zapałem opowiadał o swojej świetnej pracy i liczbie partnerek. Dlaczego więc mielibyśmy nie wierzyć właśnie kobietom?
Ponieważ to one kłamią lepiej. Są też nieporównywalnie bardziej czułe na kłamstwo niż mężczyźni. Kobieta może okłamywać partnera i on może się o tym nigdy nie dowiedzieć. Męskie kłamstwo ma krótsze nogi. W kobiecym mózgu podczas rozmowy uaktywnia się od czternastu do szesnastu obszarów w obu półkulach. Pozwalają one analizować zarówno słowa, jak i warstwę niewerbalną wypowiedzi. Ważne są ton, barwa głosu, gesty, ulotne zmiany wyrazu twarzy. Dodatkowo kobieta w trakcie rozmowy bezwiednie naśladuje postawę swego interlokutora. Jej działający wielotorowo mózg wychwytuje wszystkie informacje, jakie od niego płyną. Dzięki temu kobieta dużo lepiej niż mężczyzna wyczuwa, że ktoś ją okłamuje. Udziela jej się niepewność i wahanie tej osoby. Męski mózg aktywuje w czasie rozmowy jedynie cztery do siedmiu obszarów – nie jest przecież nastawiony na komunikowanie.
Pytanie, dlaczego w takim razie kobiety bywają ofiarami oszustów matrymonialnych i bigamistów, dlaczego pozwalają się wykorzystywać mężczyznom, których kochają. Odpowiedź nie jest skomplikowana – ci mężczyźni opanowali do perfekcji sztukę, którą można nazwać romantycznym kłamstwem. Polega ona na powtarzaniu wiarygodnego kłamstwa kobiecie tak długo, by się zakochała. Miłość sprawia, że kobieta traci sporo ze swojego daru wykrywania kłamstw, przynajmniej w stosunku do ukochanego. Jej potrzeba akceptacji i bliskości jest na tyle silna, że nie przekonają jej nawet ostrzeżenia rodziny i przyjaciół. Manipulujący nią kłamca jest na tyle sprytny, że potrafi skutecznie zdusić ewentualne wątpliwości. Oszukana w ten sposób kobieta ma spore problemy z zaufaniem kolejnemu mężczyźnie – mechanizm wykrywania kłamstw działa wtedy bez zarzutu.
Katarzyna Grzegorek
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Coraz powszechniejsza staje się obecność mężczyzny przy poro...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...
17/02/2010 22:35
Ja odrazu wyczuwam jak moj facet probuje mnie oklamac. Nagle ma inny glos i tak niepewnie mowi. Mi idzie znacznie lepiej ;)