
Chyba każda z nas wypróbowała w swoim życiu wiele pudrów zanim znalazła ten najlepszy, któremu pozostała wierna. Dobranie odpowiedniego pudru do karnacji jest podstawą udanego makijażu.
Wbrew mitom odcieniu nie testujemy na nadgarstku, lecz na szyi i co ważne w świetle dziennym. Kolor lepiej żeby był jaśniejszy niż za ciemny.
Trzeba uważać, aby nie powstał na naszej twarzy efekt maski. Na nic też zdają się różnego rodzaju gąbeczki. Najlepszą metodą nakładania podkładu jest aplikacja na dłoń. Wtedy produkt pod wpływem ciepłoty naszej skóry dopasowuje się do temperatury ciała i lepiej wtapia się w strukturę naszej twarzy.
Poza tym ten sposób umożliwia bardziej precyzyjne rozprowadzenie podkładu uwzględniając skronie czy okolice nosa.
Dla cery tłustej najlepiej sprawdza się puder mineralny, który nie zatyka porów. Do cery dojrzałej zaś polecany jest make-up liftingujący. Szczęśliwe posiadaczki ładnej, gładkiej cery powinny używać pudrów lekkich, nie nadwyrężających skóry, zaś właścicielkom cery z przebarwieniami i innymi niedoskonałościami zaleca się fluidy kryjące.
Perfekcyjny makijaż wymaga wykończenia pudrem prasowanym lub sypkim. Zmatowimy w ten sposób cerę. Najlepszy efekt uzyskamy używając pędzla. Przed nałożeniem nadmiar pudru strzepujemy na nadgarstku.
Unikniemy wtedy niepożądanych plam. Na koniec podkreślamy delikatnie kości policzkowe. I tu mamy do wyboru róż lub bronzer. Pierwszym nadamy cerze zdrowych rumieńców, drugim zaś zyskamy efekt opalenizny bez szkodliwego narażania się na promienie słoneczne. I wuala! Makijaż gotowy.
Renata Kulenty
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Coraz powszechniejsza staje się obecność mężczyzny przy poro...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...