
Stworzyła ją Magdalena Mousson Lestang, ale pewnie nawet nie marzyła o takim sukcesie swego „dziecka”. Lilou to biżuteria polskiej marki.
To co urzeka, to niepowtarzalność każdej bransoletki, możliwość personalizacji, co w dobie masowo powielanych wzorów i fasonów okazało się strzałem w dziesiątkę. Każdy egzemplarz, swój wyjątkowy charakter zyskuje, dzięki ręcznie wykonanemu grawerowi na niewielkich zawieszkach.
To co znajdzie się na powierzchni srebrnych, pozłacanych i szczerozłotych elementów, jest kwestią indywidualną. Zatem możemy umieścić tam życiowe motto, ważną datę, imię ukochanej osoby a nawet swego rodzaju kod, którego nikt oprócz nas nie rozszyfruje.
Każdy może na chwilę stać się projektantem i zdecydować również o kolorze sznureczka, na którym umieszczona zostanie ozdoba. Zarówno jego barwa, jak i ilość zawieszek, nadaje biżuterii konkretny styl, od klasycznego, po nawet etniczny.
I chociaż nie znajdziemy tu brylantów, jest elegancką i gustowną ozdobą nadgarstka. Kolekcja oprócz popularnych bransoletek, składa się z breloczków do kluczy, naszyjników i zawieszek do torebek. Stylowy modny dodatek doceniło wiele kobiet a wśród gwiazd, wręcz zapanowało szaleństwo na punkcie Lilou.
Elementy z metką Lilou, mogą być świetnym pomysłem na wyjątkowy i unikalny prezent, jaki podarujemy komuś bliskiemu. Dzięki zawartemu napisowi, może okazać się swoistym nośnikiem wrażeń, wspomnień, pozytywnych emocji a nawet okazją, do wyrażenia skrywanych uczuć.
Kasia Basałaj
Zdawać by się mogło, iż w dobie cyfrowego sprzętu fotografi...
Virginia Woolf to angielska pisarka, modernistka i feministk...